czwartek, 26 listopada 2015

Jazda samochodem... Kobietoskopowe przebłyski ;)

Może na pierwszy rzut oka nie widać, ale ja niesamowicie romantyczną istotą jestem ;) Dziś tak romantycznie w kierunku wiosny mnie poniosło i kwieciem pachnącym umysł mi zasypało. Tyle tego kwiecia było, że zapach mnie zamroczył i przebłysk mi taki mało romantyczny wyszedł ;) Cóż... Jazda samochodem nie wyzwala we mnie radosnych uniesień i lekkości bytu, tylko najgorsze wcielenia ze mnie wyłażą. Aczkolwiek uważam, że i tak świętą mam cierpliwość i przekleństwami nie rzucam na prawo i lewo. Są jednak sytuacje na drodze, które świętego by w diabła zamieniły, zwłaszcza jak się śpieszy do roboty. O niektórych pisałam w poście: Miś Polerant i inne dziubdziusie drogowe, a inne pewnie znacie z własnego żywota. Grunt to zachować stoicki spokój i bez napiętych nerw to okiełznać ;)


Grafika: Eve Daff

8 komentarzy:

  1. Te Twoje chmurki są niesamowite! Powiem Ci:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ... Lubię jeździć samochodem, ale gdybym musiała być zawodowym kierowcą i w pudle spędzać 8-10 godzin dziennie to mój system nerwowy mógłby zostać solidnie nadszarpnięty. Żebyś wiedziała, że budzi to do życia najgorsze bluźnierstwa - ale żeby z wiosną to skojarzyć BRAWO !!! :) Jesteś genialna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za jazdą samochodem, ale uważam się za w miarę dobrego kierowcę; natomiast wychodzę z założenia, że nie każdy się nadaje za kierownicę - są po prostu przypadki groźne dla otoczenia, które najpierw powinny przejść jakieś stosowne testy zanim się takich i takie na drogę wypuści.

      Usuń
  3. My ogólnie lubimy, ale po bocznych drogach, bo mniejsze prawdopodobieństwo, że się spotka głupków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po bocznych drogach to każdy lubi, a jeszcze jak nie ma dziur to po prostu sama przyjemność ;)

      Usuń
  4. Ja pasażerem bywam tylko, ale muszę przyznać, że mój język bardziej cięty bywa niż mojego męża, bo on jakiś bardzo cierpliwy jest dla piractwa drogowego i innych drogowych użytkowników...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kierowca powinien mieć nerwy na wodzy :) Taki furiat rzucający obficie przekleństwami to zagrożenie na drogach - jest tak skupiony na bluzganiu, że nic poza tym nie widzi i nie słyszy ;)

      Usuń

KTO POSTY KOMENTUJE, TEN POMNIKI, DLA POTOMNYCH, ZE SŁÓW BUDUJE :)