środa, 29 października 2014

Dlaczego nie zostanę perfekcyjną panią domu?


Znana z telewizji, ukochana przez miliony, chyba facetów - głównie, perfekcyjna pani domu, ma super skuteczne porady, które to mają zrobić z nas chodzący wzór kobiety sprzątającej z uśmiechem na twarzy. W Internecie znalazłam zestawy jej porad typu: the best of i jak to zwykle u mnie bywa, postanowiłam się temu bliżej przyjrzeć, oczywiście z przymrużeniem oka… Ale kto wie - może jednak będzie ze mnie perfekcyjna pani domu, tylko jeszcze o tym nie wiem… A zatem: 

Zasada 3xP: 
Mówi ona o tym, iż powinnyśmy, moje Drogie Panie, trzymać w domu tylko przedmioty piękne, pożyteczne lub pamiątkowe; na pamiątkowe koniecznie należy zrobić, najlepiej samemu, pudełko wspomnień. Nie wiem jak się do tego ustosunkować: po rzuceniu okiem na kuchnię czy łazienkę musiałabym sporą część wywalić - poza tym analizowanie czy coś jest piękne, a może pożyteczne lub pamiątkowe jest dla mnie stratą czasu; a do tworzenia pudełka już biegnę w podskokach. Poza tym jak dokonam takiej analizy, to co mi to da? Bałagan, prawdopodobnie, będzie większy niż był, no przecież wszystko musiałam powywalać i dokładnie obejrzeć, aby dokonać odpowiedniego zaklasyfikowania.

Zasada 6x15: 
Kochane powinnyśmy sprzątać 6 razy w tygodniu po 15 minut, zamiast raz w tygodniu wiele godzin. 6 razy 15 minut to mi wychodzi 90 minut, czyli 1,5 godziny; nie wiem jak Wy, ale ja za 1,5 h całej chaty porządnie nie ogarnę… A te proponowane 15 minut też o dupę rozbić - szkoda rozgrzebywać ten cały interes sprzątający, to już wolę się oddać tej fascynującej czynności raz w tygodniu i nie psuć sobie całego tygodnia takim kwadransowym popierdywaniem.

Jak myć szklanki i kufle do piwa? 
Tylko i wyłącznie w ciepłej wodzie; nie używamy płynu do naczyń i niech Was wszelka moc broni od włożenia tego do zmywarki - no przecież szkło może się porysować lub potłuc przy wkładaniu i wyciąganiu! Według Perfekcyjnej płyn hamuje powstawanie pianki na piwie; no to jest niewybaczalne - mąż z pewnością się z nami rozwiedzie, jeżeli popełnimy taką gafę. Mój, już parę razy, straszył mnie rozwodem, bo niechcący umyłam kufle płynem i za bardzo je wypolerowałam, a zbyt śliska powierzchnia szkła, również, działa niekorzystnie na powstawanie odpowiedniej pianki.

Sprzątanie to przyjemność!
"Nawet jeżeli wracasz z przyjęcia, to nie odmawiaj sobie chwili przyjemności przed snem - posprzątaj swoją łazienkę! - radzi Perfekcyjna Pani Domu. Powierzchnie w tym pomieszczeniu są bowiem szczególnie narażone na powstawanie osadów z mydła i wody, a pozbycie się ich zajmuje chwilę. Wystarczy mieć pod ręką... oczywiście odpowiednie produkty.”
Kochaniutkie ja zawsze, jak wracam ściaprana z imprezy, to swoje pierwsze kroki kieruję do łazienki - w trakcie załatwiania potrzeby fizjologicznej, poleruję zlew i podłogę - na tyle ile mogę sięgnąć - siedząc na muszli; podczas brania szybkiego prysznica, poleruję kabinę prysznicową - wykorzystuję do tego naturalne materiały, może być pupa - przy okazji trenuję mięśnie pośladkowe i ud. Wychodząc z łazienki wnikliwie przyglądam się fugom pomiędzy kafelkami, jeżeli zauważę choć cień brudu, natychmiast szybko go usuwam. Nie zasnę - dopóki cichutko nie zetrę mopem podłogi.

Deski do krojenia.
„W Perfekcyjnym Domu jest dużo miejsca i nowoczesnych sprzętów, a także sporo pieniędzy do wydania. Dlatego Małgorzata Rozenek zwraca uwagę, aby nigdy nie używać jednej deski do krojenia różnych produktów, ponieważ bakterie się wtedy wymieszają. Rozwiązanie? Kup trzy deski! Koniecznie w różnych kolorach. Czerwoną do mięsa, zieloną do warzyw i niebieską do innych produktów.” 
Oczywiście mam tyle desek i nawet z każdego koloru po trzy sztuki, dodatkowo dokupiłam również inne kolory, ponieważ deski są fantastyczną ozdobą w mojej kuchni. W wolnych chwilach je pucuję, gdyż nic tak nie dodaje blasku prawdziwej pani domu jak wypolerowane deski do krojenia w kolorach tęczy. Zauważyłam, że ładnie kontrastują z moim nieskazitelnie białym fartuszkiem, który zakładam na czas sprzątania.

Odkurzaj w butach na obcasie!
„Jeśli chodzi o porządki, Małgorzata Rozenek nigdy nie ma dosyć. Dlatego postanowiła nas przekonać, że nawet odkurzanie może być przyjemne. Szczególnie, jeśli do worka od odkurzacza wlejemy kilka kropli olejku eterycznego albo wrzucimy laskę cynamonu. Gdy włączysz odkurzacz, w całym mieszkaniu będzie unosił się przyjemny zapach - przekonuje Perfekcyjna Pani Domu i z uśmiechem na ustach, w białej spódnicy oraz szpilkach (!) zabiera się za sprzątanie z odkurzaczem w ręce.” 
Nie wiem jak Wy moje Drogie, ale ja każdego dnia dbam o to, aby mój odkurzacz emitował inny zapach - dziś będzie to Dzika Afryka; gdy mój mężczyzna wróci z pracy uderzy go fala egzotyki już od progu, a ja w obcasach, emitująca zapach odkurzaczem, przebrana za szamankę z plemienia Ubululu, rzucę się na niego, by czyścić jego ubranie z plam - zanim je wypiorę; potem podam mu zimne piwo w kuflu umytym tylko wodą, aby piana była perfekcyjna; aby go zaskoczyć pokażę mu jak ładnie poukładałam pamiątkowe przedmioty w pudełku wspomnień…

Pani Perfekcyjna udziela rad dotyczących wszystkiego, jeśli chodzi o doprowadzenie naszego obejścia do stanu: blask brylantu, a więc znajdziemy tu: porady dotyczące czyszczenia srebra, zamszowych butów, przypalonego żelazka, usuwania naklejek i gum do żucia, polerowania na błysk kuchenek, blatów i tym podobne. Z pewnością na te wszystkie czynności, plus zwyczajne umycie podłogi, poodkurzanie, wyprasowanie, włożenie prania do pralki i wyjęcie go i tak dalej, wystarczy nam te 15 minut każdego dnia. Moje Drogie radzę zakupić turbo dopalacz lub jakiś inny stymulator ruchu.

Wiem, że nigdy nie zostanę perfekcyjną panią domu; może jestem leniem, może jestem po prostu normalna, może nie mam genu odpowiedzialnego za poświęcanie każdej wolnej chwili sprzątaniu. We wszystkim trzeba zachować umiar - jeszcze nikt nie umarł z powodu kurzu na meblach czy zlewu, który nie oślepia blaskiem. Czasami, przyznaję się bez bicia, chciałabym na chwilę stać się taką Sprzątającą Turbobabą - miło byłoby popatrzeć jak wszystko lśni. Nie wiem jak można kochać sprzątanie – dla mnie to zwykłe czynności, które należy wykonać, aby robaki się nie przyprowadziły, ale żeby robić z tego religię…? U mnie test białej rękawiczki oblany ;)

A na koniec taki mały dowcip znaleziony w sieci (lekko go zmodyfikowałam, aby nie szokować wulgaryzmem):

Idealna kobieta ;)
Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom na błysk, wydoiła krowy, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do szkoły, naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna, przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowy do obory, wydoiła, przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać, sama się wykąpała, przekąsiła kromkę chleba (dietetycznego), zmówiła pacierz na kolanach i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła się spać...
Nagle zrywa się :
- O Matko Boska!!! Przecie chłop niezaspokojony od rana!!!

Grafika: www.pixgood.com
Cytowane fragmenty tekstu pochodzą ze strony: www.kobieta.wp.pl

19 komentarzy:

  1. he he uśmiałam się z i z rad i z wierszyka. Powiem Ci, że czasami lubię oglądać Perfekcyjną Panią Domu, ale chyba tylko oglądać, bo raczej nie wdrażam jej rad w życie, po prostu brak czasu, może gdybym nie musiała pracować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      też czasami rzucę na nią okiem; porad to każdy potrafi udzielać perfekcyjnych :) Gdybym ją zobaczyła w tym programie jak szoruje podłogi, krząta się po kuchni: w jednej ręce łycha, w drugiej garniec, nogą poleruje podłogę, oczywiście pięknie odziana, nie spocona, z makijażem - "westchnienie wiosny" na twarzy - to może taki widok zachęciłby mnie do podjęcia działań w zakresie sprzątactwa domowego ;)

      Usuń
  2. Samo życie :))

    Ps. Chętnie nagramy ten wpis w wersji audio i opublikujey go w naszym serwisie. Więcej informacji: www.audio-blog.pl www.audioexpress.pl Zapraszamy, skontaktuj się z nami w tej sprawie : biuro@Audioexpress.pl.Pozdrawiamy! Zespół Audioblog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      oooo, to bardzo mi miło, że te moje wywody komuś się podobają :) Jak tylko posprzątam - to się skontaktuję :)

      Usuń
  3. A ja od rana postanowiłam się zabawić w Perfekcyjną Panią Domu i od rana pucowałam dom. Siedzę od 15 minut, na podłodze wykwitły plamki po soku, który mój syn energicznie wypił, jakieś okruszki walają się już po podłodze i w ogóle. Pierdzielę takie sporzątanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "sprzątanie" oczywiście miało być.

      Usuń
    2. Witam,
      ja to już się nawet nie próbuję bawić; czasami mam zrywy powstańcze i ruszam ze szmatą i wielkim zapałem do boju, ale jakoś tak w miarę upływu czasu mój duch powstańca umiera :)

      Usuń
  4. heh, własnie zwizualizowałam polerowanie kabiny prysznicowej tyłkiem. i umarłam ze śmiechu :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    wizualizacje są niebezpieczne; kiedyś na studiach zwizualizowałyśmy sobie z koleżanką pana jednego prowadzącego zajęcia jako różowego, puszytego króliczka i wyrzucił nas z zajęć z powodu kretyńskiego śmiechu, którego nie byłyśmy w stanie opanować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehehh świetnie to wszystko opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, starałam się jak mogłam ;) Mam nadzieję, że pani Perfekcyjna mnie nie pobije ;)

      Usuń
  7. Jak widzę tego typu programy, to zaraz przełączam na inny kanał, bo tego się słuchać nie da, a co dopiero oglądać. A wszystko na jedno kopyto, żeby tylko kasę nabijać. I po co w domu telewizor? Chyba tylko po to, żeby codziennie zerknąć (w naszym przypadku) na wiadomości na Polsacie. Resztę dnia pudło stoi wyłączone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      telewizor, coraz częściej, w wielu domach pełni rolę stojącego pudła; co do programów tego typu to pewnie mają swoich odbiorców, niestety, skoro nikt ich nie usuwa z anteny.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Ja na perfekcyjną też nie mam szans, ale jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia, przeczytania, dróg do przejścia... Moja znajoma mawiała, że kurz jest po to żeby leżał. Lubię porządek, nie powiem, ale mój dom to nie laboratorium.
    Fajny blog, dobrze się czyta. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :)
      Dziękuję za odwiedzinki i miłe słowa. A jeśli chodzi o sprzątanie, zwłaszcza perfekcyjne, to też uważam, że są ciekawsze rzeczy w życiu do zrobienia :)

      Usuń
  9. Ja też nie zostanę perfekcyjną panią domu, ale muszę powiedzieć, że zasada 6x15 jest praktyczna. Nie znoszę poświęcania kilku godzin na sprzątanie i dlatego dzielę sobie wszystko na kilka dni. Nie wychodzi po 15 minut, ale:
    a) nie zdążę się znudzić,
    b) relaksuję mózg po pracy (złośliwi wprawdzie zaprzeczają jego istnieniu, ale ja wiem swoje ;) ),
    c) zaoszczędzam wolne dni na robienie ciekawszych rzeczy.
    Ha! Czyż nie genialne?! I wymyśliłam ten sposób zanim perfekcyjna pani domu przyszła na świat, więc niech sobie nie przywłaszcza mojego patentu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym wiedziała, że Pani S. takową wiedzę posiada i przed Perfekcyjną działała już na polu perfekcji to umieściłabym Panią S. na honorowym miejscu w poście ;) A tak poważnie to też wolę posprzątać na raty,zamiast zasuwać ze szmatą całą sobotę.

      Usuń
  10. Super post. Zgadzam się z Tobą w zupełności.

    OdpowiedzUsuń

KTO POSTY KOMENTUJE, TEN POMNIKI, DLA POTOMNYCH, ZE SŁÓW BUDUJE :)