czwartek, 24 marca 2016

Damska torebka... Kobietoskopowe przebłyski ;)

Święta pachną porządkami, a jak porządki to na pierwszy plan trzeba rzucić damską torebkę :) Jakiś czas temu nabyłam drogą kupna przepastny wór, znaczy się torebeczkę rozmiarów, które mnie w pełni zadowoliły ;) Ilekroć próbuję tam coś znaleźć to przypadkowi obserwatorzy z politowaniem kiwają głowami i jakoś tak ich wyraz twarzy zdradza wzmożoną chęć wydarcia mi mojej torebusi z rąk i wywalenia wszystkiego z jej czeluści. 
Podobno amerykańscy naukowcy odkryli, iż typowa damska torebka zawiera przedmioty potrzebne do przeżycia w dziczy przez pół roku ;) No cóż... moja z pewnością wpisuje się w tą charakterystykę, tylko gdzie ja dzicz znajdę ;) 
Zawsze zastanawia mnie to w jaki sposób te wszystkie "niezbędne" gadżety zagnieżdżają się w moich torebkach. Jakoś nie mam nad tym kontroli, chyba ;) W związku z tym wszystkim pozwoliłam sobie, zainspirowana internetami, przebłysk stosowny wytworzyć :)

Grafika: Eve Daff

I jeszcze takie graficzne zobrazowanie tematyki ;)


27 komentarzy:

  1. Gratuluję torebusi ;-) . A fotki do tekstu dobrane bezbłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dziękuję w imieniu torebusi :D

      Usuń
  2. Trafnie i z pazurem! Chociaż muszę przyznać, że nie nosze aż tylu rzeczy w torebce, ale zawsze długo czegoś szukam, chyba dlatego, że torba za duża...Mam jednak w pracy koleżankę, która nosi:to co wszyscy plus pampersa(dzieci dorosłe), kilka próbek perfum, sto błyszczyków, śrubokręt, dezodorant, chusteczki suche, chusteczki mokre, ciastka, klucze do niczego itd.
    Jej torba waży tonę! Ja noszę mało, bo dużo chodzę i nie chce mi się dźwigać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jak nie miałam samochodu to też takich wielgachnych toreb nie nosiłam :) A Twoja koleżanka to typowy przypadek zatraceńca torebkowego :) Mnie zawsze fascynuje zawartość damskich torebek i zadziwiające zjawisko mieszczenia się tego wszystkiego :)

      Usuń
  3. Zawsze zastanawiałem się, co najlepiej zabrać na bezludną wyspę. Teraz już wiem: damską torebkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i proszę mi tą wiedzę rozpropagować ;)

      Usuń
  4. Prawda, cała, wielka prawda:):):). Dlatego wybieram malusie torebusie, i wszystko mi z nich wyskakuje:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha - to musowo trzeba brać duże ;)

      Usuń
  5. Pomnik jest suuuuuuper. Nie ważne czy jeżdżę czy chodzę targam ze sobą zawsze tyle samo :) Już nawet kabareciarze się nabijają z naszych torebek ale z czego to się nabijać - wszystko jest potrzebne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zdecydowanie wszystko jest potrzebne :) I zawsze można coś jeszcze dorzucić ;)

      Usuń
    2. Jak zaczynam sprzątać w moich czeluściach Duży patrzy z niepokojem na kalendarz i uprzedza mnie lojalnie , że kontener śmieciarze wywiozą dopiero za kilka dni :)

      Usuń
    3. Ha, ha :) Złośliwiec jeden ;)

      Usuń
  6. W moim torbiszczu czarna dziura, wszystko pochłania. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha :) No to już teraz wiadomo, gdzie należy szukać innych wymiarów kosmicznej materii ;)

      Usuń
  7. Też mamy dużą torebeczkę, aczkolwiek czasem bywa ciężko by coś znaleźć, ale nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja w mojej torbie najczęściej szukam portmonetki, ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię Ci, że te torebki to żyją własnym życiem i podstępnie ukrywają to czego akurat szukamy ;)

      Usuń
  9. Czyli to jednak prawda z opowieściami o damskiej torebce? Czasami pewne stereotypy mają pokrycie w rzeczywistości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten akurat ma ;) Damska torebka to zawsze był obiekt, który wymykał się spod jakiejkolwiek kontroli :)

      Usuń
  10. Ja także lubię duże torby, ale mam w nich porządek, bo wtedy wiem gdzie szukać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pozostaje mi tylko pogratulować :) Może i ja kiedyś zostanę posiadaczką takiej umiejętności :)

      Usuń
  11. W końcu stuknęłam się w łepetynę, wyrzuciłam zbędne rzeczy, a klucze, portmonetkę, chusteczki i dokumenty przeniosłam do małej. I tyle. Nawet gdybym chciała coś dorzucić, nie zmieści się. Trzyma mnie w ryzach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I to jest jakiś pomysł na zapanowanie nad tym torebkowym chaosem ;)

      Usuń
  12. Pomnik torebki to jest mistrzostwo :D Ja niejednokrotnie organizuję wielkie porządki w torebce, ale ile bym nie sprzątała, redukowała ilość rzeczy, zmieniała rozmiar torebki, tak zawsze okazuje się, że czegoś znaleźć nie można :) chyba czas uwierzyć w teorię o wielkiej dziurze pochłaniającej klucze gdy są potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomnik też mnie rozwalił ;) ale w pełni oddaje "grozę" sytuacji torebczanej ;)

      Usuń

KTO POSTY KOMENTUJE, TEN POMNIKI, DLA POTOMNYCH, ZE SŁÓW BUDUJE :)