poniedziałek, 1 lutego 2016

Jak kartka papieru... Kobietoskopowe przebłyski ;)

Dziś będzie refleksyjnie... Krótko, zwięźle i może nie na temat ;)


Grafika: Eve Daff

12 komentarzy:

  1. wiem coś o tym, dość długo unosiłam się na powierzchni, zanim zobaczyłam drugie dno....
    nie daj się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma pewnie niejedno "dno" do zobaczenia w swoim życiu; pewnie po to te "dna" zwiedzamy, żeby docenić jak fajnie jest nieco wyżej :)

      Usuń
  2. Oj, ten detoks cukrowy wpłynął na Twoje filozoficzne podejście do życia! w tym momencie skojarzyło mi się WYBACZANIE,było o tym na którymś blogu i bardzo pasuje do twojego dzisiejszego przebłysku...bo niby wybaczamy, ale zaufanie już jak ta kartka papieru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie detoks swoje zrobił ;) Wyprało komórki z cukru i jakoś tak lepiej zatrybiły, tym razem w kierunku takich mądrości życiowych :)

      Usuń
  3. Masz rację - nieraz nie warto nawet takiej kartki prasować , odświeżać ani oprawiać w ramki. W stanie oszołomienia człowiek nieraz robi głupie rzeczy, ale Tobie to nie grozi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu się zdarza głupoty czynić :) A kartka, jak to kartka, z chwilą, gdy ktoś ją bierze do ręki staje się inna i nigdy już nie będzie taka jak wcześniej ;)

      Usuń
  4. No prawda, jak nic. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze dwa zdania idealnie opisują moje poglądy w tym temacie :) W punkt ta metafora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami takie porównania są najlepsze - proste i bez zbędnego filozofowania :)

      Usuń
  6. Teoretycznie tak, choć czasem warto dłużej trwać w błogiej nieświadomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co kto lubi ;) Potem nieświadomość znika i człowiek pada porażony ciężkim szokiem ;)

      Usuń

KTO POSTY KOMENTUJE, TEN POMNIKI, DLA POTOMNYCH, ZE SŁÓW BUDUJE :)