środa, 4 lutego 2015

Kobicina na salonach i zajączek w domu publicznym...

Grafika: www.pawelet.pl

Nieco przekornie zacznę ten wpis, od dowcipu, mało górnolotnego, nieco wyświechtanego, ale jakoś tak pasującego mi do moich dzisiejszych Kobicinowych rozważań…

Przychodzi Zajączek do domu publicznego i mówi: Poproszę jakąś fantastyczną kobietę!
Pani recepcjonistka w postaci wypasionej Królicy rzecze: Kochany, wszystkie zajęte, wolna tylko Żyrafa.
Może być - Zajączek udziela natychmiastowej odpowiedzi, myśląc zdecydowanie czymś innym niż mózg... 
Po dwóch godzinach Zając wychodzi, a właściwie wypełza z pokoju Żyrafy… Futerko mokre, ciecze z każdego kłaka, Zając mocno sfatygowany, ledwo zipie… Stan przedzawałowy…
- A cóż to się stało? - przerażonym głosem pyta recepcjonistka wypasiona Królica.
- Paaaani! A co się paaani dziwi! Usta, dupcia, usta, dupcia, a kilometry lecą!

Wróćmy do meritum… Zgłosiłam się do konkursu: Blog Roku. W swej naiwności i głupocie łudząc się, że może ma to jakiś większy sens i nabędę nowych doświadczeń.
Doświadczenia już zostały nabyte… Od wczoraj można głosować na to, na co chcemy zagłosować. Dziś rano umierałam ze śmiechu, jak dostrzegłam aktualny ranking w różnych kategoriach… W czołówce blogi, które mają milion lub więcej wejść, a ja durna Kobicina, z tymi piętnastoma tysiącami, to mogę tam, co najwyżej, podłogę umyć. Jestem jak ten zajączek z dowcipu - porwałam się z motyką na słońce, chociaż w przypadku zajączka dotyczyło to porwania się narządem płciowym na żyrafę ;) Dobrze, że ust i dupć niczyich obrabiać nie muszę ;) 

Pozdrawiam futerkowo :)

8 komentarzy:

  1. Ale przecież nic nie tracisz. Nie wygra na pewno ten, kto nie weźmie udziału. Proste! A ja już klikam. Głosuję na wszystkie zakumplowane blogi i myślę, że następny rachunek telefoniczny zapłacę na ślepo. ;) Ale może akurat któryś wejdzie do 10 i powiem sobie, e to dzięki temu mojemu jednemu głosowi, co dobrze wpłynie na wydatność mojej piersi, która się dumnie wypnie. To jest warte znacznie więcej niż 1,23 zł. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nic nie tracę: jedynie rodzina popukała się w głowę - na szczęście swoją ;) Mnie tylko przeraziło moje własne nieuświadomienie w temacie - z jakim orężem tam się startuje; ale, co tam - za rok i ja swoją armatę wytoczę ;) Też głosuję na zaprzyjaźnione blogi - w końcu, jak piszesz, 1,23 zł jest niczym w porównaniu z wypięciem piersiowym ;)

      Usuń
  2. Przyj do przodu , podsumowanie zrobisz na finiszu Kobicino Miejska .Jeżeli mogę zaproponować soooś to zaproponuję : Masz rewelacyjne teksty , Dej no blogerom sygnał , że satyra do Ciebie należy . Pukaj Blogerom do drzwi i zapraszaj do się

    wieczorowo - Gryzmolinda

    p.s. kurde mam ci ja na facjacie protezy oczne w sensie okulary i fatalniej widzę na lewe oko .......przerwa.............Soś mnie zaswędziało i okazało się że okno mi gdzieś wypadło. Znalazłam ,protezę oszkliłam i jest okiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Gryzmolindo toć ja za te wszystkie Wasze komplimenty to Wam okulary powinnam udziergać na szydełku z kości słoniowej, z motywami ludowymi wedle życzenia Gryzmolindy.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Dobrze, że spróbowałaś. Kto nie próbuje ten nie zyskuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i tego się trzymajmy :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Nie w ilości siła. Czy nie lepiej mieć wiernych czytelników od całej armii nijakich, anonimowych? Ale trzymam kciuki, skoro Ci zależy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - nie w ilości siła :) Im bardziej wnikam w anatomię tego konkursu tym gorsze mam o nim zdanie; mam tylko nadzieję, że wygrają blogi, na których są jakieś wartości. A najlepiej mieć wiernych, fajnych, kolorowych czytelników w dużej ilości ;) Marzenie, każdego piszącego.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

KTO POSTY KOMENTUJE, TEN POMNIKI, DLA POTOMNYCH, ZE SŁÓW BUDUJE :)