Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plotka. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2026

Donoszę wyłącznie z troski, czyli napompowane usta w akcji...

Każda porządna plotka zaczyna się od świadectwa moralności:

- Ja się naprawdę nie interesuję cudzym życiem…

Chwilę później ta sama osoba wie już, kto wyszedł z czyjego mieszkania, dlaczego niósł sernik i co oznaczało jego spojrzenie na klatce schodowej.

Plotka nie potrzebuje solidnych fundamentów. Wystarczy jej jeden fakt - jak guzik przy płaszczu. Resztę można sobie doszyć. Zwyczajna informacja wyrusza więc w świat w płaskich butach, a po kilku rozmowach wraca w wypasionych szpilkach, w futrze, z wachlarzem i przeszłością, której nigdy nie miała.

Fascynujące jest to, że nikt plotki nie wymyślił. Każdy jedynie „coś słyszał”, "coś przeczytał", „tak tylko skojarzył” albo „powtarza, broń Boże, bez przekonania”. Plotka jest zatem literaturą bez autora, za to z wyjątkowo licznym zespołem redakcyjnym.

Plotkarz również nie ocenia. On się martwi. Tak intensywnie, że musi poinformować kilkanaście osób, zanim troska odbije mu się na układzie krążenia. I w taki oto sposób człowiek dowiaduje się, że porzucił męża w towarzystwie widowiskowej awantury, choć mąż siedzi obok, je pierogi i pyta, czy jest jeszcze słodka śmietana.

Prawda mogłaby oczywiście zażądać sprostowania. Tylko kto chciałby jej słuchać? Przyszła cichaczem, bez krzykliwego makijażu i stosu dokumentów. Plotka tymczasem podjechała limuzyną, wystawiła przez okno powiększone usta i sztuczne rzęsy oraz z wdziękiem pomachała tłumowi. 😉

sobota, 10 października 2015

Czas na szczęśliwy chód...

Grafika: www.progress4u.pl

Czas na szczęśliwy chód…
Naukowcy lubią badać wszelakie aspekty naszego życia szukając dróg, które zrobią z nas ludzi idealnych, zatopionych w krainie szczęśliwości. Zbadano również chód i jego wpływ na zapamiętywanie dobrych i złych doświadczeń. Grupę badanych poproszono o spacerowanie po bieżni; część z nich chodziła z uniesioną głową, w pozycji wyprostowanej, pewnym krokiem; pozostali poruszali się niepewnym krokiem, przygarbieni. Wszystkie badane osoby zostały poproszone o zapamiętanie jak największej ilości słów spośród czterdziestu; słowa miały wydźwięk negatywny i pozytywny. Wyniki jednoznacznie wskazały, że sposób chodzenia ma kolosalne znaczenie: szczęśliwi chodziarze zapamiętali dwa razy mniej słów negatywnych niż smutni i przypomnieli sobie aż trzy razy więcej pozytywnych słów. Zatem drogie panie: Pierś do przodu, proste plecy, głowa w chmurach i ruszamy na podbój świata!

W objęciach ploteczki…
Podobno rodzaj usłyszanej plotki jest w stanie wytyczyć tor naszego działania. Osoby, które usłyszą pozytywną plotkę mają skłonność do samodoskonalenia się, a osoby, które dopada plotka o negatywnym wydźwięku skłaniają się ku autopromocji i bronią swojego wizerunku. Słysząc negatywne plotki o innych, jesteśmy dumni, bo wypadamy lepiej. Te same informacje mogą też powodować lęk, gdyż są źródłem informacji o otoczeniu i tym co otoczenie akceptuje. Tak na marginesie to plotka ma niespotykaną moc rażenia i przekształcania się na trasie swej wędrówki w zaskakujące formy, nie wspominając o bogactwie szczegółów, o które się wzbogaca.

Zakupy internetowe: towar pomacany - towar dobrze sprzedany…
Zaskakujące zjawisko wylazło na światło dzienne: rodzaj sprzętu używanego podczas zakupów internetowych ma ogromne znaczenie, gdyż można popaść w pułapkę efektu posiadania. Polega on na zawyżaniu wartości przedmiotów, które już posiadamy. Oczywiście przeprowadzono stosowne badania. W pierwszym z nich uczestnicy eksperymentu surfowali po internecie w poszukiwaniu swetra lub wycieraczki, korzystając z ekranu dotykowego, touchpada albo myszki. W drugim badaniu obiektem pożądania była bluza dresowa lub namiot, które to przedmioty były wyszukiwane za pomocą iPada albo laptopa. Okazało się, że badani, którzy korzystali z dotykowych ekranów, byli gotowi zapłacić średnio o 12 dolarów więcej za przedmioty niż ci używający myszek lub laptopów. „Dotykanie” produktów za pomocą ekranów generuje poczucie ich posiadania, a to wpływa na zwiększoną chęć ich kupienia. Od dzisiaj mam szlaban na macanie ;)

Zawody przyszłości…
Gdyby ktoś chciał zmienić zawód to najnowsze badania sugerują edukowanie się w kierunku zdobycia zawodów przyszłości, którymi są: coach, trener i doradca. Zainteresowanie rozwojem osobistym podobno rośnie z roku na rok, więc idąc z duchem czasu powinniśmy rozważyć poznanie i wypróbowanie nowych technik i narzędzi z dziedziny coachingu, trenerstwa i doradztwa. Muszę przemyśleć sprawę; może czas rzucić się w odmęty nowych trendów na rynku pracy ;)

Zapiski powstały w wyniku inspiracji, które posiadłam po lekturze magazynu Coaching, który to czytuję od czasu do czasu.